Rosnące wykorzystywanie nowoczesnych rozwiązań technologicznych przez klientów rynku finansowego skutkuje dynamicznym rozwojem sektora FinTech, oferującego coraz to nowe rozwiązania ułatwiające płatności czy umożliwiające finansowanie. Czy można zatem wyobrazić sobie, że wkrótce banki stracą rację bytu?

Zdaniem przedstawicieli branży współczesny klient FinTechu to nie tylko statystyczny przedstawiciel pokolenia Millenialsów, nie wyobrażający sobie życia bez smartfonu. W znacznej większości nie są to ludzie bardzo młodzi, a osoby w wieku ok. 35 lat, które osiągnęły pewien poziom sprawności w obsłudze produktów finansowych poprzez Internet, kierujące obecnie swą uwagę w stronę rozwiązań dostępnych z urządzeń moblilnych. Tym, co determinuje ich poszukiwania usług finansowych poza sektorem bankowym, jest przede wszystkim wygoda. Potwierdzają to przedstawiciele instytucji pożyczkowych, takich jak Wonga, Euroloan, czy iwoca.

– Do naszej firmy klientów przyciąga głównie szybkość uzyskania pożyczki – stwierdził Adam Kuśnierkiewicz, country manager Mash Poland, właściciela marki Euroloan podczas II Kongresu FinTech, zorganizowanego przez Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych.

Zdaniem Agnieszki Wachnickiej, Dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego, grupa klientów, którzy nie zdają sobie sprawy, w jakiej firmie czy instytucji wnioskują o kredyt jest wciąż znacząca. Co więcej – nie mają często świadomości, czy zaciągają zobowiązanie finansowe w banku, czy w instytucji pożyczkowej. I – chociaż w badaniach deklarują oni, że bezpieczeństwo w finansach ma dla nich kluczowe znaczenie – to ostatecznym kryterium wyboru staje się dla nich i tak prostota procedur czy wyeliminowanie papierologii.

To skupienie klientów na szybkim i łatwym dostępie do usług on-line rodzi pytanie o kwestie ich świadomości na temat bezpieczeństwa zawieranych transakcji oraz udostępnianych przez klientów danych osobowych. – Klientów przyciągają przede wszystkim ciekawe rozwiązania i ceny. Trzeba jednak pamiętać, że za niektóre usługi płacimy dziś dodatkowo danymi osobowymi i swoją prywatnością – podkreślił Łukasz Wroński, Dyrektor Departamentu Ochrony Interesów Konsumentów w UOKiK.

W powszechnej świadomości FinTechy cieszą się mniejszym zaufaniem niż banki, a jednak – w opinii Mariusza Zabrockiego, dyrektora zarządzającego iwoca – zaufanie nie wynika z regulacji, tylko z siły marki. Ludzie ufają bowiem podmiotom, które widzą dziesiątki razy w telewizji czy w Internecie. Zaufanie do sektora będzie rosło wraz z jego powszechniejszą obecnością na rynku.

– Kwestia budowania marki jest istotna, ale to regulacje są podstawą działania branży – zaakcentował Adam Kuśnierkiewicz. – Jeśli jakaś firma nie będzie działać fair, klienci szybko ją zweryfikują.

Sylwia Drejer-Cichucka, Dyrektor Departamentu Produktu i Rozwoju Biznesu w wonga.com w Polsce, dodała, że na bazie doświadczeń jej firmy i przeprowadzonych badań, bezpieczeństwo dla klientów oznacza prostotę produktu. Klient czuje się bezpiecznie, kiedy rozumie, jak pożyczka działa i ma pewność, że nic go nie zaskoczy podczas spłaty. Tworzone regulacje pomogą zaś sektorowi w budowaniu zaufania.
Dalszy rozwój sektora FinTech z pewnością zdynamizuje implementacja unijnej dyrektywy PSD2, a także wsparcie ze strony regulatora, czyli KNF (np. Innovation Hub).

– W kontekście innowacji zwraca uwagę wsparcie, jakiego udziela innowacyjnym podmiotom Komisja Nadzoru Finansowego, która niedawno uruchomiła program Innovation Hub, jak również powołała do życia Departament Innowacji Finansowych (FinTech). Znakomicie wpisuje się to w ogólną tendencję wspierania przez krajowe organy nadzorcze podmiotów oferujących innowacyjne rozwiązania technologiczne w dziedzinie finansów – powiedział mec. Marcin Czugan, Wiceprezes Zarządu KPF.

Jednak polski sektor bankowy nie daje się wyprzedzić nowym graczom – od początku transformacji jest bardzo innowacyjny. Rozwiązania z zakresu bankowości mobilnej bądź wirtualnej portmonetki, znakomicie pokazują siłę sektora i wysoki poziom jego rozwoju. Ostatecznego wyboru dostawcy usług dokonają jednak sami Klienci, określani mianem konsumentów 3.0, którzy nauczą się, co w danej sytuacji jest dla nich lepsze i wygodniejsze.

– Wygra ten, kto będzie w odpowiednim czasie i miejscu, czyli tam, gdzie klient akurat danej usługi potrzebuje – podsumował Mariusz Zabrocki.

  • Wiadomości / Wywiady

Newsletter

Oferty współpracy: franczyza / pośrednictwo